25 sty 2014

Zaginiony album.

Bootleg – angielski termin oznaczający nagranie muzyczne rozpowszechniane bez zgody autora; nagranie pirackie.

 Od niedawna zostałem wielkim fanem twórczości Cyndi Lauper. Niestety nieciekawa sytuacja finansowa nie pozwalała mi na kupienie albumu, tak też pobrałem całą dyskografię z sieci torrent.

Moją uwagę przykuł album z roku '78 o którym nie wspomina żadna strona poświęcona Lauper. Spodziewałem się że to bootleg* z jej wczesnej kariery w lokalnych klubach. Okazało się jednak że to nagrania studyjne, wyglądające na oficjalne. Album nazywał się White Spirit oraz zawierał jedynie 4 piosenki w formacie .mp3 o tytułach: I'll Be Waiting, I'll Be Your Nightmare, I'll Make You Insane, I'll Kill You.
Od razu zdziwiło mnie że wszystko wszystkie są wariacjami do "I'll...".
Podekscytowany rarytasem zacząłem słuchać. I'll Be Waiting nie było niczym nadzwyczajnych, ot zwykła piosenka o miłości i zaufaniu.
W I'll Be Your Nightmare zaczęły się dziwne zakłócenia które czasem zagłuszały muzykę. Sam utwór był o zemscie po zerwaniu z jakąś osobą.
Następnie w I'll Make You Insane zaczęły się naprawdę dziwne rzeczy. W dalszym ciągu pojawiały się zakłócenia, jednak tym razem intensywniejsze, ale co najbardziej mnie przeraziło to to że wokal Lauper miejscami skrzeczał i piszczał przeraźliwe, jak wrzaski kogoś torturowanego. Tekst mówił o przeraźliwym cierpieniu. Lauper jest znana ze swojej "inności", pomyślałem, tłumacząc sobie to co słyszałem i odtworzyłem ostatni utwór.
I'll Kill You był jedną z najbardziej przerażających rzeczy jakie słyszałem. Trwał 3:47 i przez pierwszą minutę nie słyszałem nic, podgłośniłem słuchawki i dopiero wtedy mogłem usłyszeć szlochanie jakiejś kobiety. Dokładnie w 1:03 rozległ się ryk gitary i aż do końca słychać było ten dziwny i nienaturalny riff gitarowy, głośne dudnienie bębna i ledwo słyszalne krzyki, tym razem meżczyzny oraz paranoiczny śmiech kobiety. Gdy utwór się skończył zrzuciłem słuchawki z głowy. Na drugi dzień chciałem odnaleźć osobę która udostępniła ten album. Strona z torrentem już nie istniała z powodu naruszenia regulaminu dotyczących treści wzbudzających odrazę. Skontaktowałem się z administratorem strony. Był zdziwiony że chcę to wiedzieć, ale podał mi nick użytkownika który umieścił dyskografię na stronie, wolę go jednak nie podawać publicznie. Nie było problemu o rozmowę z tym użytkownikiem ponieważ często był online. Spytałem gdzie dostał album White Spirit i skąd on pochodzi. Niechętnie odpisał mi że są to odrzuty ze studio nagraniowego i zostały wyniesione z niego przez nieznaną osobę, a on sam dostał płytę z albumem poprzez lokalny handel. Twierdził też, że album jest skutkiem poważnych problemów psychicznych Lauper u schyłku lat '70. Mi wciąż jednak nie daje spokoju to, że wrzaski tego mężczyzny były tak prawdziwe...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz